Przejdź do treści

Metoda dom-REHAB – wersja papierowa

(11 opinii klienta)

25,00 

Książka „Metoda dom-REHAB” – Kieszonkowy Robert

Kiedyś usłyszałem to od kogoś:

– Chciałbym móc Cię (w sensie, że mnie) zmniejszyć i mieć Cię w kieszeni, gdy przyjdą trudne chwile i gdy nie będę wiedział, co zrobić. Chciałbym mieć wtedy Kieszonkowego Roberta.

To we mnie zostało. Jakoś bardzo poczułem, że to akurat mogę zrobić. Tym jest ta książka. Moją odpowiedzią na tę potrzebę. Można ją schować do kieszeni, wrzucić do plecaka lub torby. Mieć przy sobie.

432 w magazynie

SKU: metoda-dom-rehab-wersja-papierowa Kategorie: , Tagi: , , ,

Po co sklep-REHAB?

Każdy produkt dodany do mojego sklepu ma zadanie użytkowe. Sam sklep-REHAB powstał z myślą o pozyskiwaniu środków, dzięki którym będę mógł realizować zadania trudne do wykonania. Najczęściej, najtrudniejsze są te, na które nie ma kasy. Zajęcia profilaktyczne w małych szkołach, świetlicach, innych miejscach. Oczywiście sklep-REHAB ma także zadanie promocyjne. W dzisiejszych czasach można robić fantastyczne rzeczy, ale trzeba z nimi dotrzeć do ludzi. W ten sposób staram się docierać do odbiorców.

Kupujesz?

Każdy Twój zakup to pomoc w głównym zadaniu — profilaktyce. Ale nie tylko. Dzięki różnym działaniom funkcjonują projekty, które wymagają ode mnie zainwestowania czasu i środków. Robię to. Dzięki Twojemu wsparciu mogę więcej. Chcesz zostać Patronem? Znajdź mnie na Patronite, jeśli chcesz postawić wirtualną kawę lub pizzę — zrób to na Suppi. Pamiętaj także, by dodać swój adres e-mail do newslettera. W nim także zamieszczam informacje o moich przedsięwzięciach.

Inne miejsca:

rehab-terapia.pl

www.aniolstroz.com.pl


Podcasty:


 

Możesz zostać Patronem.
Wspieraj Autora na Patronite

Możesz postawić mi kawę na Suppi
button 4

Wszystko, co robię zawodowo w dom-REHAB czy w gabinecie REHAB wynika z tego, co otrzymałem na całej mojej życiowej drodze. Jest to wypadkowa mojej konstrukcji emocjonalnej, własnych doświadczeń i odkryć w procesie kreowania tożsamości. Mojej tożsamości. Tożsamości Ja-człowiek, Ja-mężczyzna, Ja-mąż…

Tożsamość — to słowo okaże się kluczowe w dalszej części opowieści o Metodzie dom-REHAB. Oczywiście filozofia, która zrodziła się we mnie jakiś czas temu, ewoluowała i różne miała odsłony. Obecnie w Metodzie dom-REHAB najważniejsza jest chwila, ta chwila. Właśnie dzisiaj dzieje się wszystko, co kluczowe. Właśnie dzisiaj, pomiędzy „wdech i wydech” zawarte jest życie. Zatem oddychaj, człowieku. Żyj. Formuła domu terapeutycznego jest najbliższa mojemu widzeniu procesów zmiany życia. Zmiany na Nowe. Tak wielu doznaje rozczarowania odkrywając, że zmiana jest na nowe, nie zaś na lepsze. Przestroga ta będzie się często pojawiała. Idąc ku mojemu nowemu (życiu) otrzymywałem różne podarunki od losu w postaci przewodników, prowadzących mnie przez gąszcz właściwie zadanych pytań. Im prostsze były odpowiedzi, moje odpowiedzi, tym lepiej. Lepiej dla mnie. Rozwiązaniem jest najczęściej najprostsza odpowiedź”.

Bądź zdrów. Robert Banasiewicz

Waga 0,5 kg
Wymiary 17 × 11 × 2 cm

11 opinii dla Metoda dom-REHAB – wersja papierowa

  1. Łukasz B.

    Nie czytałem ale znając Ciebie Robercie, to jest sztos! Z nieukrywaną niecierpliwością czekam na egzemplarz 😉

    • Robert Banasiewicz

      Z serca dziękuje Łukasz za pierwszy wpis. To dla mnie bardzo ważne. Nie mam jeszcze doświadczenia w działaniach sprzedażowych, ale wyślę Ci podpisany egzemplarz. Pozdrawiam.

  2. Emilia P.

    Przeczytałam jednym tchem i … pozostał niedosyt. Więcej poproszę!
    Na plus mini forma i układ. Łatwo wrócić do fragmentów, na które rzucić okiem chce się kolejny raz. Merytorycznie sztos, jak zawsze. Po przeczytaniu czułam się jak po dobrej sesji terapeutycznej. Ciepło bijące z opowieści o domownikach sprawiło, że poczułam się również „zaopiekowana”. Dziękuję!

    • Robert Banasiewicz

      Dziękuję Emilko bardzo serdecznie. W planach, ale i w tworzeniu następne rzeczy. Pozdrawiam i dziękuje za opinię.

  3. Agnieszka

    Wspaniała, mądra, bardzo potrzebna! Płakałam, śmiałam się, byłam wzruszona, duchowo nasączona dobrocią.
    Dziękuję:) proszę o kolejną…

    • Robert Banasiewicz

      Dziękuje za opinię. Już się pisze następna. Bardzo pozdrawiam.

  4. Aldona

    Książkę dostałam 2 tygodnie temu. To był dobry czas, bo jakoś nic mi się nie chciało…jakaś nostalgia, nic nie robienie…I wytłumaczenie: bo jesień,taka pora.
    Po przeczytaniu dostałam energii. Nowy duch we mnie wstąpił ( i trzyma do tej pory;)) ). Znałam przecież: Możesz być kim chcesz, tylko kim chcesz być? A ja jestem fryzjerką, mam 49 lat i …już.
    Nic bardziej mylnego: jestem człowiekiem- chcę być dobrym człowiekiem, a przynajmniej przyzwoitym, życzliwym, uprzejmym…Chcę być kobietą- równie piękną co dobrą.
    Chcę być żoną- widzieć zaskoczenie( moją osobą) w oczach mojego męża;)
    Chcę być matką- spokojną, wolną, szczęśliwą.
    I to wszystko przypomniała mi Twoja książka. I warto mieć ją przy sobie, by przypomnieć sobie, że będąc 49-letnią fryzjerką ma się tak wiele jeszcze do zrobienia…I mogę być …
    Dziękuję Ci Robercie.

    • Robert Banasiewicz

      Dziękuję Aldi. Jesteś podarunkiem dla świata. Z największą przyjemnością obserwuję Twoje wzrastanie. To dla mnie zaszczyt. Bądź zdrwa.

  5. Marcin M.

    Roberta przedstawiać nie trzeba. To marka sama w sobie. Książka natomiast…dla mnie to indywidualne i intymne spotkanie z człowiekiem, bez frazesów, krzykliwych ale niezrozumiałych haseł. Czytając ją czułem jakbym siedział z autorem, rozpartym w jego przecudownym fotelu, i słuchał opowieści o człowieku, miłości i akceptacji o drodze i ludziach. Ogromną wartością dodaną są historie prawdziwe. Krótkie opowieści ludzi, kreślone ich ręką, których część miałem szczęście poznać. Poza tym, jest dla mnie drogowskazem w drodze ku psychoterapii uzależnień, bo treść zawarta w książce jest mi bliska i taka jakby trochę moja ( choć Roberta).
    Dziękuję Ci , że napisałeś ” Metodę”, przeczytałem ją, całym sobą. Sercem i umysłem.
    Podsumowując ” jestem wystarczająco doby” długo tergo nie wiedziałem, już wiem. I pisz dalej Robercie ja czytać będę, Twoje słowa są potrzebne światu.

    • Robert Banasiewicz

      WOW. Dziękuje Marcin. To wzruszające. Dzięki komentarzom jakoś czuję kontakt z „czytaczami”. Bądź zdrów. Dziękuję 😀

  6. Magdalena Grycman

    Metoda dom-REHAB to publikacja szczera, osobista, zwięzła i jak sam autor zakłada kieszonkowa. Prezentuje zarówno sylwetkę Roberta Banasiewicza, jego drogę, do zmaterializowania pragnienia-marzenia, do stworzenia miejsca i zespołu ludzi, którzy pracę wykonują z pełnym zaangażowaniem, pasją, którym nie jest wszystko jedno.
    Na pierwszy plan wysuwa się JAKOŚĆ i DUCH tego DOMU. W 12 punktach rozpoczynających się od słów Gdy mówię…., zapisanych wytłuszczonym drukiem, autor prezentuje swoisty słowniczek terminów własnych. W krótkich słowach Banasiewicz ukazuje, w jaki sposób odbiera ludziom, którzy przychodzą do niego po pomoc, ich chorobę i nieszczęście. Uczy ich jak ogarniać własne uczucia, przeżywać je, jak pozbywać się lęku przed oceną, odrzuceniem, krytyką, by w efekcie odzyskiwać radość życia, by nie czekać, działać i kochać.
    Kluczowe wydaje się podkreślanie, że nie chodzi o właściwie zastosowaną metodę, ale by dla każdego stworzyć i dostosować nową. Bo metodę tworzy indywidualnie i na bieżąco.
    Diagnoza czy choroba nie ma tu zasadniczego znaczenia. Kluczem do zmiany na lepsze jest droga ku życiu i TEN konkretny człowiek. Decydująca jest atmosfera domu-REHAB, oswajanie człowieka z jego zaletami i wadami oraz szukanie człowieka w człowieku. Ta książka jest zaproszeniem do takiego postrzegania świata, gdzie każdy z nas jest wystarczająco dobry. Zebrane na końcu relacje domowników dopełniają książkę i są świadectwem, że ten koncept działa i przynosi dobro.

    • Robert Banasiewicz

      OMG. Dziękuję Magdo. Ta recenzja znajdzie się z pewnością na okładce drugiego wydania. Dziękuję. To dla mnie zaszczyt.

  7. Jarek Kwiatkowski

    Czytając Metoda dom-REHAB poczułem znowu ciepło tego miejsca. Wróciły wspomnienia. Wspaniali ludzie jakich tam spotkałem, zarówno mieszkańcy jak i terapeuci. Wszyscy są dla mnie niezmiernie ważni.To oni
    pokazali mi co ważne jest do zmiany. Dziękuje Robert za kluczowe dla mnie słowa jakie odnalazłem w książce. Miłość, człowiek, kim chcesz być i jeszcze wiele innych które przypominają mi co w moim życiu jest ważne. Bardzo dziękuję Ci Robert za tę książkę. Mam nadzieję że będzie ciąg dalszy. Pozdrawiam.

    • Robert Banasiewicz

      Z serca samego dziękuję Jaro i ściskam kciuki za Ciebie. Bądź zdrów.

  8. słowo o Metodzie dom-REHAB

    Przeczytałam, wertując kolejne strony, łapczywie wczytując się w słowa, ich sens , znaczenie i moc. Dziękuję Robercie za Twoją książkę . Czytając wprowadziłeś mój umysł i postrzeganie siebie z innej przyjaznej strony. Pokazałeś drogi, którymi mogę iść . Twój Dar Mądrości Słowa prowadzi jasną i szeroka drogą ku słoneczności.Codziennie zaglądam do NIEJ . Kieszonkowe wydanie też jest przyjazne, bo jest blsko przy mnie. Gdy wychodzę, mieści się w torebce, dając poczucie bezpiecznego „iścia” w życie.💞 Niechaj Twoja Metoda będzie dostępna wszystkim i wszędzie – szkołom, urzędom, psychologom, psychiatrom, pedagogom….. …….i musi być dostępne . Zawiera bowiem credo dla każdego , nie ważne w jakim jest momencie życia. Takie marzenie do spełnienia mam😊🌞💝

    • Robert Banasiewicz

      Z serca dziękuję, choć nie wiem kim jesteś. 😀
      Postaram się, żeby była dostępna szeroko. I nie jest to moje ostatnie słowo. Pozdrawiam serdecznie.

  9. Recenzja

    Napisałam

    • Robert Banasiewicz

      Pięknie dziękuję. 😀

  10. Ewa Jot

    Świetna mała forma, aby dowiedzieć się o niezwykłym miejscu na Warmii, gdzie wgląd w człowieka jest podstawą do pochylenia się nad nim i o tym, że punktem do bycia tym, kim chce się być jest pokochanie samego siebie.
    Pomysłodawca i właściciel domu terapeutycznego dom-Rehab – Robert Banasiewicz- opisuje życie w „domu na górce”, ludzi, bez których Jego projekt nie byłby tym, czym jest oraz to, co uważa za istotne w swojej pracy terapeutycznej.
    Czytając, wyczuwa się szczerość autora, jego wrażliwość i od razu można zacząć czerpać użyteczną wiedzę o własnym wnętrzu. Okazuje się, że wiele rzeczy, które uważamy za skomplikowane, często my sami komplikujemy, ponieważ nie zaglądamy w siebie, nie potrafimy nazywać uczuć ani wyrażać we właściwy sposób emocji. Prowadzi to do autodestrukcji, problemów w relacjach oraz zaburzeń najważniejszego z systemów – systemu rodzinnego.
    Autor daje własne świadectwo tego, że praca nad sobą pozwala wychodzić z kryzysów i że każdy z nas jest wystarczająco dobry.
    Jeśli szukasz wsparcia i przystani, aby dać początek zmianie w swoim życiu, to „Metoda” jest właśnie o takim miejscu.

    • Robert Banasiewicz

      uuuuhhhuhuuuuu Ewcia ale super słowa. Cały, żem w pąsach. Dziękuję, dziękuję, dziękuję. Pozdro dla Blueberry… Buziaki.

  11. Joanna vel Kudłata

    Długo dość zbierałam się do napisania, ale nie bez powodu. Książeczkę, księgę, podporę, wsparcie … mam jeszcze dużo określeń… dostałam już jakiś czas temu, w idealnym momencie. Ponieważ bardzo niecierpliwie na nią czekałam, przeczytałam od razu. I tak .. można ją po prostu przeczytać, zrecenzować, nawet pomyśleć. Ten idealny moment, w którym do mnie trafiła, to czas gdy zostałam sama ze swoją głową, w trudnych dla mnie emocjonalnie (fizycznie w sumie także) warunkach. Nie byłam mieszkańcem Domu Rehab, ale także w kulminacyjnym momencie bezsilności zaczęłam najpierw walkę o siebie, potem po prostu wybrałam zmianę i ostatecznie robię wszystko, by dla dobra siebie nie zejść z tej drogi… bo jest dobra. Pozostawiona sobie stałam przed zagrożeniem zawrócenia. Kiepski zasięg, bądź wcale, nikogo z kim można porozmawiać, sytuacje powodujące chęć schowania się w dziurze i zagrożenie, że w końcu moja głowa uzna „a co tam, na chwilę mogę się zatrzymać, spojrzeć za siebie i trochę pobyć w przeszłości, w końcu 'nie była taka zła ’ „. Na szczęście zasięg pozwolił na kontakt z Połączonymi, który mnie uziemiał i trzymał na Mojej Drodze. I miałam tę książkę, która w najgorszych i zwykłych chwilach, otwierana na jakiejś stronie celowo lub całkiem przypadkiem ciągle do mnie mówiła „tu i teraz”, „cel”, „jesteś wystarczająca”, „wdech ku**a wydech” …. kontakt z grupą i oparcie w słowach Książeczki dały mi siłę i nie pozwoliły się cofnąć.
    Dlatego z całego serca polecam i z całą odpowiedzialnością zachęcam do jej nabycia, do czytania, do myślenia, do dawania sobie wsparcia. Dla mnie stała się moim własnym cudem, moją nicią trzymająca w moim świecie zmian.

    • Robert Banasiewicz

      Asiu, dziękuję! Znaczy, że plan Metody zadziałał. Jest poręczna i podręczna i przydatna okazuje się. Kłaniam się we wdzięczności.

Dodaj opinię

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *