Czy istnieją skuteczne sposoby radzenia sobie ze stresem?
Stres to słowo odmieniane przez wszystkie przypadki i w przy niemal każdej okazji. No bo jak święta i kolejki to stres. Jak lato i upał, to też stres. Jak zima i auto trzeba skrobać przed wyjściem do pracy, to stres.
Czy same te sytuacje są stresogenne czy to jak do nich podchodzimy?
Czy skrobanie szyby w aucie jest z założenia czymś, co jest stresujące? Czy bardziej chodzi o to, że masz mało czasu przed wyjściem do pracy i stresujesz się czy zdążysz? Albo, że będą korki i postoisz przez to na światłach a w konsekwencji znalezienie miejsca do parkowania będzie jeszcze trudniejsze?
Życie się nie zatrzymuje.
Nie ma przycisku stop, który spowolni czas między środą a niedzielną. Ani to dobre ani złe, taka kolej rzeczy. Dlatego jak przyjrzysz się swojemu życiu w zwolnionym tempie, to zobaczysz, gdzie sam na siebie zastawiasz stresowe pułapki.
Może jak już zima zaskoczyła drogowców i jest ta szyba rano do skrobania, to nastaw budzik trzydzieści minut wcześniej niż zazwyczaj i daj sobie więcej czasu?
Czy Twoim zdaniem ze stresem w codziennym życiu w ogóle można sobie poradzić?
Kogo nie spotkasz to każdy albo prawie każdy, ma jakiś poziom stresu w sumie każdego dnia. Moim zdaniem wcale nie chodzi o to, żeby rzucić wszystko i pojechać w te przysłowiowe Bieszczady.
Bardziej chodzi właśnie o to, żeby tak nawigować życiem, żeby ten stres nas nie zjadał.
Często powtarzam, że porządny sen to jest złoto. Człowiek wyspany i dobrze najedzony 😉 ma większy dystans do siebie i do świata.
Dlatego zacznij o drobnych rzeczy takich jak :
- uczciwie zadbaj o higienę snu
- odłóż telefon
- wyłącz telewizor
- otwórz okno w pokoju, w którym śpisz.
Niech to się stanie intencjonalne a nie takie na odwal się.
Jak się porządnie wyśpisz i najesz, to łatwiej będziesz sobie radzić ze stresem.
Zwróć uwagę na to, co jesz. Pisałem już o tym nie raz ale to temat rzeka. W jedzeniu jest miejsce na przyjemność, bo to smakowanie życia przecież. Niech będzie tak jak lubisz i z umiarem 😉
Aktywność fizyczna to kolejny niezastąpiony sposób na radzenie sobie z codziennym stresem.
To wszystko dzieje się na poziomie ciała i emocji, stres to przecież kortyzol a kortyzol to substancja, którą Twoje ciało wytwarza w sobie. Ruch pomaga w rozładowaniu kortyzolu i to jest już udowodnione wieloma badaniami.
Idź na spacer, wsiądź na rower, przejdź dłuższą drogą idąc nastawnym razem na zakupy. I zrób to intencjonalnie.
Budowanie odporności na te codzienne stresory to zadanie na całe życie.
Zwróć uwagę jak łatwiej się denerwujesz, stresujesz kiedy jesteś zmęczony, głodny, niewyspany. Kiedy słabo jesz, słabo śpisz i niewiele się ruszasz.
Widzisz tą zależność?
Życzę Ci wytrwałości w sięganiu po te proste sposoby radzenia sobie ze stresem.
Koniecznie daj mi znać w komentarzu jakie masz z tym doświadczenia.
SamoPolecajki
W tym miejscu kilka moich samopolecajek:
Napisz komentarz, żeby artykuły mogły żyć sobie życiem pełnym i nieustającym. Przewiń stronę i wpisz w okienku.
Dopisz się do newslettera, żebyś mógł otrzymywać nowe teksty, zanim inni o nich się dowiedzą. Niczego nie przegapisz. Przewiń stronę i dodaj swój e-mail i imię do newslettera.
Wejdź na patronite.pl i zostań Patronem. Wiele moich projektów uda mi się realizować dzięki wsparciu ludzi. Wystarczy kliknąć baner poniżej.
A jeśli spodobało Ci się to, co napisałem i masz chęć postawić mi kawę bądź kawałek pizzy, nie powstrzymuj tej potrzeby.
Będzie mi bardzo miło także, jeśli zwyczajnie przybijesz piątkę.
Bądź zdrów, ducha nie gaś!
Chi, chi, chi- mój stres śmieję się ze mnie, gdy stoję czekając z niecierpliwością na zielone światło.Rozglądam się dookoła: Tylko ja się spieszę? Wszyscy jakby wolniej…
Mam do pracy różnie: na 10.00, 11.00, a czasem i później. Bez względu na to, zawsze się spieszyłam i wściekałam się na światłach. Po co?
W wielu przypadkach sami sobie to fundujemy
Mam wrażenie, że to teraz powszechne, a nawet modne mówić: nie mam na nic czasu, ten czas tak leci…
Racja. Chcę szybko. Wszystko. Dziękuje za komentarz Aldi 😀
Dzięki Robert za pomocny artykuł i rady. Zgadzam się ze wszystkim: sen, jakość i ilość jedzenia oraz ruch to nieodzowne elementy naszego życia, żeby łatwiej radzić sobie z sytuacjami stresowymi. Ciężko to jednak wytłumaczyć nastolatkowi, który mierzy się ze swoimi lękami (głównie społecznymi), nie śpi w nocy, je byle co i nie wychodzi z ciemnego pokoju… I w dodatku twierdzi, że granie w gry to jego jedyny ratunek. No nic będziemy próbować wpływać na tego młodego człowieka. W razie totalnego niepowodzenia wyślemy go do Ciebie. 😉 Wiem, że to zadziałałoby jak złoto. 😀 Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂
Dziękuje za komentarz Olga. I cieszę się, że cię widzę 😀 Pozdrawiam z serca.
Stres kojarzy mi się z presją czasu. Kiedy niewłaściwie zarządzam czasem- dopada mnie stres. Wynika z tego, że w wielu przypadkach, sama go sobie funduję.
Dziękuję za artykuł.
Aldi jesteś mistrzynią komentarzy. Dziękuje za każdy i kłaniam się z wdzięcznością.